bacalarte

centrum kultury

"Gorsety i pociski"

Agnieszka Rożnowska & Stefan Paruch

Od 26.11.2022

"Gorsety i pociski"

         
         „Gdy niechęć staje się nienawiścią, rzeczy tracą cel i miarę”

            Denis Diderot
            Gorsety i pociski
            Spotkanie dwóch sylwet w ramie obrazu z reguły tworzy linie, a gdy się nałożą, granica między nimi się zaciera. Odsunięte od siebie definiują przestrzeń, której są krańcem. Mogą się dopełniać. Czasem się znoszą. Kolory, którymi są naznaczone tworzą relacje barwne. Kształt ich krawędzi nadaje im charakteru. Ostre brzegi zgrzytają miedzy sobą. Obłe falują. Gdy się zderzą tworzą napięcia.  Sylwety to kształty pozbawione szczegółu. Cienie obiektów. Rzeczy zobaczone pod światło. Formy, które można powielać, odwzorowywać. Możemy nadać im chrominancję, czy fakturę. Wypełniamy je rysunkiem. Układamy je w relacji do siebie. Szukamy im miejsca w kadrze. Alfabet języka obrazu daje malarzom, grafikom, czy projektantom nieskończoną ilość wariantów. My też z tego abecadła korzystamy.
            Gorsety i pociski to dwa rodzaje form wyciętych z sylwet. Męskie i żeńskie. Rozłożyste i wertykalne. Wizualnie podobne są do siebie. Symbolicznie i znaczeniowo pochodzą z zupełnie innych światów.
            Gorsety odnoszą się do ludzkiego ciała. Kształty te odwzorowują kobiece korpusy. Służą do wycięcia wykrojów z których powstaną elementy ubioru korygujące sylwetkę. Będą chronić intymność. Zdefiniują kanon piękna. Staną się konstrukcją ubioru.
            Pociski to ideowe, uproszczone rakiety. Współczesne lance, czy halabardy. Motywy z chłopięcych atlasów. Złowrogie cienie wojny i zniszczenia. Są odwrotnością poczucia bezpieczeństwa, które dają gorsety.
            Rzeczą wspólną dla obydwu motywów jest ich pochodzenie. Inspiracją dla prac wystawionych podczas ekspozycji są niedawne i dawniejsze ilustrowane leksykony. Wyszykujemy w starych obrazkowych kompendiach przedstawienia fragmentów rzeczywistości, które mogą stać się emblematyczne dla dzisiejszych czasów .
         Okowy damskich torsów pochodzą z Encyklopedii Denisa Diderot w której pisarz zawarł dorobek myśli społecznej, filozoficznej i moralnej europejskiego oświecenia. Gorset, zdrobnienie słowa cors z łacińskiego corpus, ciało. Ta ściśle dopasowana forma odzieży, usztywniona odpowiednio fiszbinami na przestrzeni dziejów poza kształtowaniem sylwetki posiadała szerokie zastosowanie i niezwykle bogatą historię. Wynalazek, który po raz kolejny wskazuje na kreatywność człowieka i jednocześnie odsłania wielość zastosowań i kulturowych znaczeń.      
 
 
 
 
 
Rakiety zapożyczone są ze starej wojskowej encyklopedii z czasów sowieckich. Ilustracje, które są dla nich punktem wyjścia to tablice przedstawiające technikę stosowaną w latach siedemdziesiątych przez wojska Sojuszu Atlantyckiego. W książce
z której pochodzą nie ma odpowiedników zastosowań w Układzie Warszawskim. Są jak donos. Mają straszyć. Przypominają sylwetowe naklejki drapieżnych ptaków umieszczane na szybach aby zmienić trasy przelotu stworzeń latających.
            Cytujemy Denisa Diderot, który jest punktem wyjścia dla jednego z cyklów. Twórca nowoczesnego katalogu, jeden z pierwszych encyklopedystów postrzegał w systemowym ułożeniu pojęć szanse na uporządkowanie i przez to poprawienie świata. Nienawiść, miara i cel są słowami, które można usłyszeć w naszej refleksji nad rzeczywistością ostatnich miesięcy. W nienawiści niektórzy czerpią siłę do obrony, inni
w jej duchu niszczą. Miara jest cnotą, granicą wypowiedzi, obszarem, którego nie należy przekraczać i wyznacza przez to obszar do obrony. Cele mogą być różne. Można chcieć zdominować, posiąść ale też można mierzyć w kierunku zatrzymania, utrzymania dystansu i wreszcie znaleźć miejsce do spotkania się na równych prawach.
            Wystawę budujemy na napięciu jakie niosą znalezione przez nas formy. Odnoszą się do intymnego doświadczenia ciała i jej brutalnej próby przekroczenia. Używamy technik pochodzących bliżej lub dalej z warsztatu grafika. Metalowe matryce graficzne same z siebie są ostre i ciężkie. Zanurzone w kwasie stają się skaleczone, poparzone. Umazane farbą, której częścią składową jest sadza brudzą. Odciśnięte na papierze zmieniają brutalny proces w szlachetną i trwałą wypowiedź. Zabieramy głos przeciwko gwałtowi ostatniego czasu i chcemy chronić intymność, której naruszanie stało się codziennością.
         
       

“When resentment turns to hatred, things lose purpose and measure.”
Denis Diderot
Corsets and missiles

    The encounter of two silhouettes in a picture frame normally produces lines, and when they overlap, the boundary between them blurs. When moved further apart, they define the space of which they form the extreme. They can complement each other. Occasionally they suppress one another. The colors by which they are marked create color relationships. The shape of their edges gives them character. Sharp edges rasp between each other. The round ones ripple. When they collide they create tension.  Silhouettes are shapes devoid of detail. Shadows of objects. Things seen against the light. Forms that can be duplicated, mapped. We can give them chrominance or texture. We fill them with a drawing. We arrange them in relation to each other. We look for their place in the frame. The alphabet of the language of imagery gives painters, printmakers, or designers endless options. We, too, make use of this alphabet.

    Corsets and missiles are two types of forms cut out from silhouettes. Male and female. Expansive and vertical. Visually they are similar to each other. Symbolically and semantically they originate from completely different worlds.

    Corsets refer to the human body. These shapes mirror the female torso. They are used to cut out patterns that will form garment items to train the torso into a desired shape. They will protect intimacy. They will define the canon of beauty. They become the structure of clothing.

    Missiles are ideological, simplified rockets. Contemporary lances or halberds. Themes from boyhood atlases. Ominous shadows of war and destruction. They stand for the opposite of the sense of security that corsets provide.

    One commonality between the two themes is their origin. The works on display at the exhibition are inspired by recent and past illustrated lexicons. We search the old pictorial compendia for representations of fragments of reality that can become emblematic of the present times.

    The enclosure of women’s torsos comes from Denis Diderot’s Encyclopédie where the writer included the work of social, philosophical and moral thought of the European Enlightenment. Corset, a diminutive of the word cors from Latin corpus, meaning body. This close-fitting support garment, stiffened appropriately with boning throughout history, in addition to shaping the figure, had a wide range of uses and an extremely rich history. An invention that once again points to the creativity of man and at the same time reveals a multiplicity of uses and cultural meanings.
 
 
 
 
 
 
  The missiles are borrowed from an old Soviet-era military encyclopedia. The illustrations that they are based on are boards depicting the technique used in the 1970s by Atlantic Alliance troops. The book these pictures come from, however, mentions no corresponding uses in the Warsaw Pact. They are like a denunciation. They are meant to terrify. They resemble bird of prey silhouette stickers placed on windows to divert the routes of flying creatures.

    We quote Denis Diderot, who is the starting point for one of the series. The creator of the modern catalog, one of the first encyclopedists, saw the systemic arrangement of terms as a chance to organize and thus improve the world. Hate, measure and purpose are words that can be heard in our reflection on the reality of recent months. For some hatred is where they find the strength to defend themselves, while others use it as a destructive force. Measure is a virtue, a boundary of expression, an area that should not be crossed, and thus delineates an area to defend. The purpose can vary. One may wish to dominate, to possess, yet one may also aim to stop, to maintain distance and finally find a place to meet on equal terms.

    The exhibition is built upon the tension carried by the forms we have found. They refer to the intimate experience of the body and its violent attempt to transgress. We use techniques that derive more or less from the printmaker’s workshop. The metal graphic matrices themselves are sharp and heavy. Dipped in acid they become lacerated, burned. Smeared with paint, of which soot is a component, they stain. When imprinted on paper, they turn a brutal process into a noble and lasting statement. We speak out against the rape of recent times and seek to protect intimacy, the violation of which has become an everyday occurrence.
Opening speaches | Art exhibition opening “Corsets and missiles”
Video Tour during the opening of “Corsets and missiles”

Plakat